W oficjalnym komunikacie rząd podaje, że celem zmiany brzmienia przepisów ustawy Prawo o Ruchu Drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami jest zwiększenie bezpieczeństwa pieszych w rejonie przejścia dla pieszych. Ponadto ma także doprowadzić do redukcji liczby wypadków drogowych w rejonie przejść dla pieszych.

 

Zmiany w przepisach

Zmiany mają dotyczyć nie tylko pierwszeństwa pieszego na przejściu, ale także ograniczenia limitu prędkości do 50 km/h bez rozróżnienia na porę dnia/nocy, a także o możliwości utraty prawa jazdy na trzy miesiące po przekroczeniu dozwolonej prędkości w terenie niezabudowanym o 50 km/h.

Przypomnijmy, że obecnie pieszy ma pierwszeństwo dopiero po wejściu na pasy, czyli w sytuacji, kiedy już się na nich znajduje. Mówi o tym artykuł 13 ustawy prawo o ruchu drogowym (która ma zostać poddana nowelizacji), który w swojej treści wskazuje na obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego, który przechodzi przez jezdnię lub torowisko. Pieszy znajdujący się już przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Na szczęście, proponowana nowelizacja nie zakłada zniesienia przepisu zawartego w artykule 14 tej ustawy, o zakazie wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych. Niezależnie od tego co mówią przepisy, zarówno piesi, jak i kierowcy powinni zachować zdrowy rozsądek. A czasem, na polskich drogach, mamy z tym kłopot.

 

Nowelizacja 

Proponowana nowelizacja zakłada, że kierowcy będą mieli obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, który oczekuje na możliwość wejścia na pasy. Kierowcy czują więc, że dokładane są im kolejne obowiązki, podczas gdy piesi zyskują coraz to więcej swobody.

Wiceminister infrastruktury, pan Rafał Weber, w trakcie swojego sejmowego przemówienia odparł te zarzuty, mówiąc, że aby zdobyć legitymację pierwszeństwa, pieszy będzie musiał wyrazić zamiar wejścia na pasy albo znajdować się w strefie przejścia dla pieszych. Piesi będą nadal musieli zachować szczególną ostrożność, tj. przed wejściem na jezdnie, upewnić się, że ich zamierzenie nie sprowadza zagrożenia niebezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Ograniczenie limitu prędkości w terenie zabudowanym, bez rozróżnienia na porę dnia/nocy ma ujednolicić prawo i wzmożyć w kierowcach poczucie sprawiedliwości, ale też i pomóc im zachować zdrowy rozsądek. Zatrzymanie prawa jazdy na okres trzech miesięcy dotychczas możliwe było jedynie po przekroczeniu dozwolonej prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. A to zazwyczaj poza nim spotykamy kierowców “rajdowców”, którzy, nie bacząc na bezpieczeństwo własne oraz innych uczestników ruchu drogowego, dociskają gaz do dechy.

Przed wejściem ustawy w życie musi minąć przeznaczony dla niej okres vacatio legis. Rząd przewiduje, iż potrwa on 9 miesięcy, a zatem nowe przepisy wejdą w życie wraz z początkiem 2021 roku. Obecnie nie wiadomo jak dokładnie będą brzmiały przepisy nowego prawa. Miejmy nadzieję, iż do czasu kiedy rząd ujawni nam więcej szczegółów, dzięki otwartej dyskusji publicznej wszyscy uczestnicy ruchu drogowego, w tym kierowcy oraz piesi, zastanowią się nad swoim postępowaniem na drogach.

 

Więcej porad dla kierowców:

Kiedy pierwszeństwo ma tramwaj?

Zmiany w kodeksie drogowym

Ruch lewostronny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *