Prawo jazdy to najprawdopodobniej jeden z najważniejszych egzaminów w życiu dla wielu z nas. Od wielu lat przepisy ulegają zmianom – zarówno w kwestii egzaminowania, jak i zasad dotyczących ruchu drogowego. Jakie nowe zmiany w prawie jazdy przyniósł 2020 rok?

Egzamin na prawo jazdy często kojarzy się nie tylko z ogromnym wydarzeniem życiowym, ale także z dużą dawką stresu dla kursanta. Już samo oczekiwanie na swoją kolej, aż egzaminator wywoła nazwisko kursanta, powoduje przyspieszone bicie serca. Nowe zasady, dotyczące pracy egzaminatorów mają w pewnym stopniu ułatwić kursantom drogę do egzaminu.

 

Tylko 9 kursów dziennie

Jeszcze nie tak dawno egzaminator mógł w ciągu dnia przeprowadzić niezliczoną ilość egzaminów w trakcie godzin swojej pracy. Chętnych kursantów na zdanie egzaminu było wielu każdego dnia, co powodowało ogromne kolejki w poczekalniach – na daną godzinę Ośrodek potrafił zapisać nawet kilkunastu potencjalnych młodych kierowców, którzy później byli po kolei wyczytywani przez egzaminatorów. Taki system zdecydowanie wpływał nie tylko na zwiększenie stresu wśród kursantów, ale także wydłużał kolejki w ośrodkach.

Wprowadzone zmiany mają na celu przede wszystkim skrócenie codziennych kolejek w WORDzie, a także zwiększenie wydajności pracy egzaminatorów. Od 1 stycznia 2020 roku każdy z egzaminatorów może przeprowadzić nie więcej niż 9 egzaminów w ciągu dnia. Dodatkowo egzamin może przeprowadzić raz na 50 minut. Oznacza to, że zapisy na dany dzień egzaminu będą ściśle ograniczone, a każdy kursant będzie miał przypisaną indywidualną godzinę egzaminu. Od Nowego Roku przepisy sprawią, że ilość egzaminów zmniejszy się nawet o dwadzieścia procent. Teraz każdy egzamin (zarówno praktyczny, jak i teoretyczny) rozpoczyna się o godzinie wyznaczonej przez biuro obsługi klienta, bądź rezerwację on-line.

 

Nowe przepisy

Nowe przepisy budzą wiele kontrowersji i dyskusji wśród zainteresowanych, bowiem oprócz zalet, pojawiają się także wady tego rozwiązania. Przede wszystkim, przez ściśle nałożone ramy czasowe, egzaminator marnuje swój czas – wcześniej po zakończeniu jednego egzaminu, egzaminator mógł przyjąć kolejnego zdającego. Od 1 stycznia nawet po zakończonym egzaminie, musi on odczekać tyle czasu, by odstęp między jednym, a drugim był równy 50 minut. Dyskusjom podlega również fakt, że w związku z ograniczeniem ilości egzaminów przypadającej jednemu pracownikowi, wydłuży się czas oczekiwania kursantów na termin egzaminu – ośrodki WORD nie posiadają bowiem aż tak wielu pracowników, by liczba kursantów przyjmowanych podczas jednego dnia pozostała taka sama. Warto jednak pamiętać o tym, że dzięki nałożonym ramom czasowym, egzaminator ma więcej czasu na zapoznanie się z umiejętnościami i wiedzą kursanta, co może wpłynąć na rzetelniejszą i dokładniejszą ocenę jego jazdy. Poza tym każdy kursant dzięki ściśle określonej godzinie egzaminu po przyjściu do ośrodka, automatycznie zostaje poproszony na egzamin praktyczny – nie będzie musiał oczekiwać w kolejce, co często trwało nawet godziny. Z pewnością obniży to poziom stresu u potencjalnego kierowcy, co było najczęstszym powodem porażek podczas egzaminów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *